Piramida Cheopsa i Implant – Wolna Energia vs Kontrola Umysłu

Aleksander Zieliński
grudzień 2016



psku


Ponad trzydzieści lat temu byłem młodym człowiekiem, który zaczął przyjmować, że najprawdopodobniej jest pod działaniem kontroli umysłu. Moją misją było udowodnić samemu sobie, że kontrola umysłu w ogóle istnieje. Tak jak każdy sterowany w pierwszych latach takiej świadomości, byłem w bardzo trudnej sytuacji. Uczyłem się jak przechodzić poprzez i obok obcego środowiska panoszącego się w mym umyśle, zaradzać wybrykom kontrolerów i radzić sobie z efektami wybryków, którym nie zdołałem zapobiec. Nie było jeszcze Internetu, nie znałem dobrze języka kraju, w którym żyłem i jedyne, co mogłem robić to uważnie, na ile mogłem, obserwować środki masowego przekazu i wydarzenia własnego życia, aby znaleźć odpowiedź na dręczące mnie wątpliwości. Musiałem czekać jeszcze kilka lat, aby pozbyć się ich do końca. Nim tak się stało, pewnego dnia, pracując na fabrycznej hali usłyszałem, że tą technologię znaleziono w piramidach. Rozumiałem, że byłem wtedy pod influencją wywiadu angielskiego i za takie przyjąłem pochodzenie tego sygnału. Naprawdę, było dla mnie totalnie nieważne, jak powstała ta technologia. Tak jak każdy inny w mej sytuacji chciałem tylko, aby te okropności jak najszybciej ustąpiły, abym mógł chociaż trochę psychicznie, mentalnie wypocząć. To nie ustąpiło, a do tamtego pojedynczego sygnału nie przywiązywałem większej uwagi do czasu, kiedy zacząłem zauważać związki pomiędzy technologią dostępu kontroli umysłu do mojej osoby a możliwościami uzyskiwania darmowej energii.

Tylko kilka lat temu natknąłem się na określenie stojącej fali grawitacyjnej za sprawą bio-telefonu (ang) Dr. Hartmuta Müllera. Wielką pomocą była dla mnie prezentacja Dr Henninga Witte w Brukseli, która zaprowadziła mnie do zaznajomienia się (ang) z pracą prof. Konstantina Meyla. Dzięki tym badaczom moje zrozumienie technologii, która może być aplikowana dla kontroli umysłu, posunęło się w ogromnie przyśpieszonym tempie. Układanka pytań i odpowiedzi na pytania, których nie było, zaczęła prezentować się coraz bardziej czytelnie. Ten artykuł jest kontynuacją i uzupełnieniem poprzednich wpisów, szczególnie ostatniego, w którym wnioskuję, że kontrola umysłu jest propagowana dla celów religii monoteistycznej, często za pieniądze producentów brudnej energii. Jak zawsze w takim przypadku zauważam, że wpływ tylko niektórych religii jest zauważalny w operacjach kontroli umysłu. Współczesna kontrola umysłu to business. Wiadomości o krociowych opłatach dla wysoce wyspecjalizowanych w specyficznych usługach i komercyjnie zorientowanych kontrolerów zaczęły docierać do mnie kilkanaście lat temu. To jest od czasu, kiedy niektóre wywiady, szczególnie rosyjski, oparły ich działalność na polityce eksportu energii. Złoty interes to taki, który pozwala na zarabianie poprzez propagację własnej potrzeby.

W celu przedstawienia wspólnych cech technologii dostępu kontroli umysłu na odległość i metodyki uzyskiwania wolnej energii opiszę, na jakiej według mnie zasadzie konstrukcja wielkiej piramidy Cheopsa może służyć produkcji energii elektrycznej, po czym przedstawię historię i efekty jednego z mych implantów. Ten szczególny implant wykorzystuje grawitację dla celów energetycznych. Mamy do czynienia z dużą ilością interpretacji technologii kontroli umysłu. Od hipnozy, poprzez różnego rodzaju fale elektromagnetyczne, implanty, wspomagające środki chemiczne, itd., w poszukiwaniu metod kontroli umysłu doszliśmy finalnie do znajomości fali skalarnej i znaczenia stojącego rezonansu. Ostatni etap poszukiwania to nieznana, tajemnicza fala grawitacyjna. Medium używane zapewne dla wszystkich metod kontroli umysłu na odległość. Nierozpoznawalność fali grawitacyjnej umożliwia kontroli umysłu idealne ukrycie, a tym samym bezkarność. Musimy nauczyć się rozpoznawać kontrolę umysłu od podstaw używając pojęć takich jak: rezonans, sprzężenie rezonansowe, stojąca fala skalarna i grawitacja.

W ostatnich latach pojawiały się i zanikały wiadomości dotyczące urządzeń pozyskiwania wolnej energii. Przeważnie technologie te wymagają inwestycji małej ilości energii i produkują znacznie większą jej ilość poprzez wykorzystywanie zjawiska przyrostu energii (over-unity effect), które zachodzi w fali skalarnej. Są to urządzenia tajemnicze i nie można opisać ich działania dla celów tego artykułu. Nic straconego gdyż piramida Cheopsa jest obiektem powszechnie znanym, który doskonale się do tego celu nadaje. Do tego jego eksploatacja nie wymaga żadnej inwestycji początkowej energii. Piramidą Cheopsa, jako urządzeniem energetycznym interesowało się wielu badaczy. Aby wymienić kilku z nich to (ang) Christopher Dunn, autor książki „The Giza Power Plant” oraz Dr Carmen Boulter i wielu innych w filmowej serii (ang) „The Pyramid Code”. Moje zainteresowanie cywilizacją starożytnego Egiptu pojawiło się po tym, kiedy stwierdziłem, że starożytna arka przymierza była między innymi urządzeniem kontroli umysłu. Byłem ciekaw, czy taka technologia egzystowała w czasach przed-Mojżeszowych. Oczywiście pierwszym obiektem zainteresowania były w tym wypadku piramidy, szczególnie te najstarsze. Pamiętałem o tym, że był ktoś, kto przedstawił zapoczątkowanie technologii kontroli umysłu w piramidach, ale nie wierzyłem w to, że piramida jest urządzeniem tego typu. Ani też, że umożliwiałaby podróże w inne wymiary realności. Znalazłem rzeczy niezmiernie ciekawe. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje podejście do zrozumienia zasad pobierania i przetwarzania energii w wielkiej piramidzie Cheopsa jest jak do tej pory niespotykane. Może wzbudzić zdziwienie i niedowierzanie. Rzeczywiście, używam niemalże szarlatańskiej metody dopasowywania części logicznej składanki. Posługuję się bardzo skromną znajomością technik rezonansowych i przede wszystkim obserwacją, domyślnością i logiczną dedukcją. Chociaż, jako sterowany, mam w tym rodzaju myślenia duże doświadczenie, to mogę się mylić w szczegółach. Jakkolwiek, jeśli piramida Cheopsa ma służyć produkcji energii, to zasady działania kilku elementów tego systemu, który opiszę, są bezsprzecznie nie do odrzucenia. W tej piramidzie znajduje się kilka elementów charakterystycznych. Nie ma innych możliwości umożliwiających produkcję energii bez ich zastosowania.

Wielu badaczy, którzy poszukiwali praktycznych celów i metod zastosowania piramid, używa czasami skomplikowanych pojęć naukowych. Tymczasem moja wersja jest bardzo prosta. Trzeba tylko przyjąć istnienie fali grawitacyjnej i ciał, pól grawitacyjnych, które są podatne na wpływ rezonansu. W 2004 roku spotkałem się z praktycznym, pokazowym zastosowaniem ciał grawitacyjnych. To zjawisko zostało zaprezentowane, jako przeźroczyste widma ciał znanych mi agentów kontroli umysłu przez goszczący wtedy w Zachodniej Australii zespół rosyjskich kontrolerów pogody i umysłu. Oczywiście, bez możliwości praktycznych testów, nie mogę mieć absolutnej pewności, że moja wersja jest bezspornie prawdziwa. Siłą rzeczy to będzie propozycja zrozumienia zasad działania piramidy, ale będę używał czasami formy twierdzącej dla łatwiejszej przyswajalności tematu. Ci, którzy interesowali się budową piramidy będą wiedzieli, o czym piszę. Inni mogą skorzystać z załączonych rysunków.

Piramida Cheopsa jako elektrownia

Pierwsze to charakterystyczny kształt piramid. Dlaczego właśnie taki? Wielu wyobraża sobie, że bardziej prymitywni od nas, starożytni ludzie potrafili budować tylko takie proste, kamień na kamieniu budowle, bo to było najłatwiejsze. Pomijając całe zagadnienie, kto i jak zbudował najstarsze piramidy, taka opinia jest myląca. Piramida jest przyłożeniem do grawitacji i jej wzmocnieniem. Dla pomniejszych pól grawitacyjnych wewnątrz piramidy jest ona wyłapaniem grawitacji, która może podlegać obróbce rezonansowej w odosobnieniu od kondycji zewnętrznych. Pośród najstarszych monumentów starożytnego Egiptu, piramida to narzędzie do wytwarzania produktów ze surowca grawitacji.

 

Piramida

 

Najważniejsze części systemu energetycznego piramidy Cheopsa:

  • Anteny grawitacyjne (7) w komorach króla i królowej (2,1)
  • Stojąca fala skalarna pomiędzy komorami króla i królowej (1,2)
  • Elektryczna fala skalarna w korytarzu wiodącym do komory królowej (5)
  • System przekazywania fali elektrycznej w wielkiej galerii (3)

Najważniejsza część systemu energetycznego piramidy Cheopsa to taka, której chyba nikt do tej pory nie opisał. To jest dystans pomiędzy komorami króla i królowej. Ludzie patrzą na te komory, korytarze i nie zauważają tego, że stojąca fala skalarna może z łatwością podróżować pomiędzy komorami. Mam na myśli taki rodzaj fali, która podróżuje ekskluzywnie w dwie strony pomiędzy komorami i jest nośnikiem energii. Dla postawienia takiej stojącej fali skalarnej potrzeba specyficznych warunków – przede wszystkim takiego samego, zsynchronizowanego rezonansu komór króla i królowej. Taka synchronizacja mogłaby nastąpić w sposób naturalny, kiedy identycznie takie same komory są poddane jednocześnie temu samemu źródłu rezonansu. Komory piramidy Cheopsa różnią się wielkością, kształtem i rodzajem kamienia, z którego są wykonane. Dlatego potrzeba się posłużyć rozpatrzeniem rezonansu pól grawitacyjnych komór. Ponieważ komora królowej jest umieszczona w centrum piramidy, powinien w niej występować rezonans właściwy dla tego obiektu. Łatwo jest tutaj domyśleć się, że to rezonans w komorze króla byłby na miarę potrzeb dopasowywany do rezonansu w komorze królowej, gdyż komora króla ma większe właściwości rezonujące. Do takiego celu może służyć sarkofag w komorze króla, jeśli na przykład stopniowo dokładano by lub usuwano z niego piasek. Przyczyną, dla której w komorze króla mogłaby zaistnieć potrzeba regulacji rezonansu jest obszar ponad jej sufitem, który pochłania rezonans. Ten podstawowy element systemu energetycznego piramidy będzie niewątpliwie nieodzowny dla dalszego uzyskiwania fali elektrycznej z fali grawitacyjnej. Sprzężenie rezonansowe pomiędzy komorami, to zastosowanie stojącej fali skalarnej, która jest nośnikiem energii, do eksploatacji energetycznych właściwości grawitacji. Należy teraz przypomnieć, że rezonansowe sprzężenie to również podstawa technologii dostępu kontroli umysłu do sterowanego. Dla wielu osób pod wpływem kontroli umysłu ta technologia jest już obecnie zupełnie oczywista, a jej istnienie nie podlega żadnej dyskusji.

Shaft Na temat piramidy Cheopsa powstało wiele mylących opinii. Pierwsza to oczywiście taka, że piramida służyła, jako miejsce spoczynku faraona, jak podaje oficjalnie archeologia. Ale nawet bardziej rzeczowi badacze podają mylne informacje. Tak zwane szyby wentylacyjne nie służyły w pierwszym rzędzie wentylacji, ani też nie wysyłano poprzez nie mikrofalowej energii, jak twierdzą niektórzy z nich. W rzeczywistości jest to system anten grawitacyjnych systemu energetycznego, który pobiera fale grawitacyjne dla interferowania stojącej fali skalarnej, która występuje pomiędzy komorami króla i królowej. Wiadomo jest, że dla kreacji fali skalarnej należy interferować fale o różnych wartościach. Te kanały są różnej długości, ułożone pod różnymi kątami, inaczej zakończone i to w sposób istotny podpowiada, jakie jest ich użytkowe zastosowanie. Wielu badaczy wyrażało zdziwienie, podczas kiedy piramida zbudowana jest bardzo precyzyjnie to szyby są wykonane niedbale, trochę niedocięte i trochę zakrzywione. Tymczasem jest to istotna metoda konstrukcji. Dzięki takiemu właśnie wykonaniu fala grawitacyjna nie rezonuje podczas pobierania w szybach i dociera do sprzężenia w formie czystego surowca. Podobne szyby były skonstruowane pod Wieżą Wardenclyffe Nikola Tesli. W tym wypadku pobieranie fali grawitacyjnej następowało w ziemi. W obydwu przypadkach takie urządzenie jest nazywane interferometrem skalarnym. Warto przy tej okazji zauważyć bardzo istotną dwojakość elementów piramidy. Te elementy, które służą wytwarzaniu energii mają gładkie polerowane powierzchnie, które łatwo podlegają rezonansowi. Natomiast te, które służą pobieraniu fali i obsłudze systemu mają powierzchnie nierówne, niegładzone, aby unikać niepożądanego rezonansu.

Djed Pillar Kolejne omyłkowe pojęcie to tzw. komory odciążające nad komorą króla. Oficjalnie słyszymy, że ich zadaniem jest zabezpieczenie komory króla przed zapaścią. Z pewnością takie zabezpieczenie bardziej nadawałoby się dla komory królowej, która jest bardziej tym zagrożona. Są również tacy,
którzy próbują wydedukować energotwórcze właściwości tego urządzenia. Badacze zachwycają się nad genialnością tej konstrukcji, podczas kiedy jej rola jest zupełnie inna. Podstawowym zadaniem tej części jest wytracanie rezonansu ponad komorą króla. To jest odpowiednik egipskiego symbolu stabilności – Djed, w tym wypadku zbudowanego przy użyciu pól grawitacyjnych niskich komór. Dla ludzi pod wpływem kontroli umysłu egipski słup Djed to wskazówka jak poszukiwać obrony przed niepożądanym rezonansem. Bardzo charakterystyczną cechą tej części jest celowa, wielka nierówność posadzek każdej niskiej komory. To powoduje, że rezonans jest wielostopniowo zablokowany ponad komorą króla. Podobnym blokującym rezonans urządzeniem były zagubione obecnie, spuszczane poczwórne drzwi przy wejściu do komory króla. Typową właściwością użytkową stojącej fali skalarnej jest przekazywanie informacji pomiędzy jej końcami w dwie strony. Na tej zasadzie, na przykład, osoba stojąca przy komorze króla mogłaby rozmawiać z osobą stojącą przy komorze królowej bez użycia innej technologii. W przypadku tej konstrukcji to nie jest jednak w pełni możliwe. W tym wypadku, po tej stronie sprzężenia, gdzie znajduje się system pozyskiwania i dystrybucji elektryczności, transmisja może zachodzić tylko w jedną stronę, z poziomu komory królowej do poziomu komory króla. Komory odciążające i spuszczane poczwórne drzwi służą temu właśnie ograniczeniu poprzez wytracanie rezonansu z góry i przy wejściu do komory króla. Informacja zaistniała przy tej komorze nie może być przechwycona przez rezonans i nie będzie wysyłana do komory królowej. Jakkolwiek fale grawitacyjne czerpane przez szyby komory króla mogą ciągle być interferowane gdyż docierają do komory poprzez otwory w ścianach. To jest bardzo istotna zasada działania tego systemu energetycznego, ponieważ jak się okaże potem, zabezpiecza przed katastrofalnym dla systemu zwrotem skalarnej fali elektrycznej w niewłaściwym kierunku.

Uważny czytelnik zapyta teraz, – jakiej elektrycznej fali skalarnej? Pisałem dotąd tylko o sprzężeniu rezonansowym i interferowaniu fal grawitacyjnych? W tym wypadku muszę się powołać na prezentację Dr Henninga Witte w Brukseli i przede wszystkim na (ang) odkrycia prof. Konstantina Meyla. Ten ostatni odkrył istnienie magnetycznej fali skalarnej. Prof. Meyl stwierdził, że fale skalarne są ukierunkowane, a magnetyczna fala skalarna układa się prostopadle do elektrycznej fali skalarnej. W jednym z jego wywiadów dostępnych na Internecie stwierdził, że fale podłużne, wibrujące w kierunku propagacji, występują, pomiędzy innymi, w grawitacji. Uważam, że rezonansowe sprzęgnięcie pomiędzy komorami jest typu magnetycznego, a korespondująca elektryczna fala skalarna powinna występować prostopadle do sprzęgnięcia. Nie może się tak dziać w pobliżu komory króla, ponieważ jest ona osłoniona wytraceniami rezonansu (komory odciążające i poczwórne drzwi), a więc miejsce dla fali elektrycznej to pobliże komory królowej, a dokładnie korytarz do niej wiodący. Charakterystyczne kroksztynowe wycięcie we wschodniej ścianie komory królowej umożliwia niezależne modelowanie tej fali w wiodącym do niej korytarzu. To wycięcie koresponduje w pionowej linii prostej z wierzchołkiem wielkiej galerii. Piramida Cheopsa jest budowlą perfekcyjną, każdy jej element ma określone przeznaczenie. Wyraźna nierówność posadzki korytarza wiodącego do komory królowej zapobiega rezonansowi i zabezpiecza falę elektryczną przed niepożądanym kontaktem od dołu.

Wielka Galeria Ostatni element systemu to dystrybucja fali elektrycznej poza piramidę. W posadzce wielkiej galerii, wysokim korytarzu wiodącym w górę do komory króla, znajduję się 27 par szczelin, w których kiedyś były zamontowane nieznane urządzenia. Są badacze, którzy przyjmują, że były to rezonatory służące przekazywaniu energii. Świadczą o tym wyraźne ślady głębokich wypaleń na ścianach i suficie wielkiej galerii. Teraz należy ponownie pamiętać o tym, że serce systemu, rezonujące sprzężenie pomiędzy komorami króla i królowej jest ograniczone rezonansowo na poziomie komory króla. Z powodu takiego ograniczenia, pomimo że sprzężenie posiada naturalne właściwości komunikacji w dwie strony, skalarna fala elektryczna w korytarzu wiodącym do komory królowej ma względem sprzężenia, które ją wyprodukowało, właściwości komunikacji tylko w jedną stronę, do góry, w kierunku wielkiej galerii. Duża wysokość i bardzo charakterystyczny kroksztynowy kształt sufitu wielkiej galerii służy utrzymaniu stałego rezonansu, który może wyłapywać fale skalarne. To tutaj dociera elektryczna fala skalarna z korytarza poniżej. Jednym z parametrów, które uniezależniły falę elektryczną jest głębokość kroksztynowej niszy w komorze królowej, precyzyjnie taka sama jak szerokość stropu wielkiej galerii. W miarę wzrostu odległości od komory królowej zdolności komunikacyjne elektrycznej fali skalarnej zmniejszają się. Wielka galeria jest ułożona względem korytarza pod kątem umożliwiającym wykorzystywanie nawet tych mniejszych zdolności komunikacyjnych fali elektrycznej. Można domyślać się, że rozmieszczone w niej rezonatory to były swego rodzaju gniazda energii, które można by sprzęgać rezonansowo z urządzeniami na zewnątrz piramidy.

Uważam, że niewłaściwie nazwana niedokończoną, komora podziemna służyła kontroli wpływu naturalnego środowiska pod piramidą na jej ogólny rezonans. Taki bardzo nieforemny kształt tej komory jest celowy dla unikania jakiegokolwiek dodatkowego rezonansu, jaki mógłby mieć wpływ na relacje piramidy z jej podłożem. Piramida Cheopsa, tak jak wieża Wardenclyffe Nikola Tesli, jest wzniesiona ponad terenem wodonośnym. Są tacy badacze, którzy próbują przypisać takiemu położeniu właściwości energotwórcze. Jakkolwiek, woda posiada właściwość wysokiej częstotliwości rezonansu i w tym wypadku zabezpiecza obiekt przed oddziaływaniem rezonansu z głębi ziemi.

Napisałem dużo o rezonansach, wytraceniach rezonansu, kierunkach fali skalarnej i zapewne ten opis prezentuje się ciągle mgliście. Proszę sobie wyobrazić, że we wszystkich pomieszczeniach piramidy panuje taki sam rezonans. Wiadomo jest, że wszędzie panuje taka sama temperatura, równa średniej temperaturze na Ziemi. We wszystkich pomieszczeniach powinien występować taki sam rezonans Schumana. W razie potrzeby rezonans komory króla mógłby być doregulowany urządzeniem sarkofagu. Potem, po zamknięciu poczwórnych drzwi, które są swego rodzaju włącznikiem systemu energetycznego piramidy, następuje samoczynnie sprzężenie rezonansowe pomiędzy komorami króla i królowej i zachodzą opisane powyżej zjawiska. Jest ważne, że te drzwi blokują nawet taki sam rezonans komory króla od rezonansu wielkiej galerii, wbrew opinii niektórych badaczy. Wielka galeria jest urządzeniem totalnie niezależnym od innych urządzeń piramidy. To jest bardzo istotny element zrozumienia systemu.

Czy piramida Cheopsa służyła tylko produkcji energii? Okazuje się, że w wymiarach wielu części piramidy występuje tak wiele przeróżnych matematycznych, geometrycznych relacji do zjawisk fizycznych, kierunków i odległości kosmicznych, ogólnie przyjętych wartości naukowych, że chyba nieprędko będzie ktoś, kto znajdzie wyczerpującą odpowiedź na to pytanie. Wygląda na to, że jest to swego rodzaju pomnik nauki pozostawionej tysiące lat temu. Jeżeli uwierzyć, że piramida Cheopsa produkowała energię elektryczną w przedstawiony sposób, a bardzo wiele na to wskazuje, to zasady działania systemu są tak proste i jednocześnie skuteczne, że wyraża się w nich moc wielkiej i nieznanej wiedzy. Do tego wszystkiego chyba wcale nie potrzeba obiektu tak wielkiego i takiej klasy, aby produkować wolną energię. Z piramidy zniknęły nieznane rezonatory i drzwi, ale uważam, to jest możliwe, że celowo pozostawiono nam obiekt tak tajemniczy i tak znany, abyśmy się z niego uczyli. Wielka piramida w Gizie pozostaje tajemnicą i tylko przykro, że byłby ktoś, kto używałby tej wiedzy przeciwko wolności ludzkiego umysłu.

Na zakończenie mej propozycji rozwiązania starej zagadki wypada dodać jeszcze, że piramida Cheopsa to możliwie nie jedyny model technologii pochodzącej ze starożytności. Te najstarsze z piramid to urządzenia, który mogą wykorzystywać grawitację i rezonans dla różnych celów. Dla przykładu, Czerwona Piramida w Dahszur, z jej trzema komorami, kojarzy się ze wzorem chemicznym H2O. Może w jej komorach dałoby się wytwarzać rezonans właściwy dla cząsteczki wody i ten rezonans mógłby być propagowany poprzez ściany piramidy? W takim wypadku ta piramida służyłaby do rezonansowego ‘wywoływania’ deszczu. Byłaby to pierwsza w historii maszyna do kontroli pogody.

UPU Na jednej z płaskorzeźb w kryptach poniżej świątyni Hathor w Dendera, które obrazują znane egipskie żarówki, znajdujemy figurę UPU, postaci z twarzą żaby, trzymającej w rękach dwa identyczne przedmioty, które można porównać do symbolu technologii sprzężenia rezonansowego. Przed nim, po lewej stronie, znajduje się hieroglificzny tekst, który badacze traktują, jako ostrzeżenie przed tym, że ta technologia może być użyta w złym celu. Niestety, ludzkość znalazła się obecnie w takim położeniu, że technologia rezonansowa jest używana w złym celu.

 

Historia, efekty i znaczenie implantu

Historia implantu, który chcę opisać, wymaga wprowadzenia. Wiele lat temu miałem znajomego, Polaka z tuż powojennej emigracji. Po upadku powstania warszawskiego został wysłany do przymusowej pracy w Niemczech, a po wojnie nie wrócił już do Polski, a wyemigrował do Australii. Miałem o nim jak najlepszą opinię. Znałem go, jako człowieka bardzo uczciwego, prawdomównego, takiego, który raczej wolał stracić, niż narazić innego na stratę. Czasami rozmawialiśmy i nie wiedziałem, dlaczego te rozmowy zazwyczaj schodziły na tematy nie z tej ziemi. Rozmawialiśmy często o UFO, możliwości istnienia kosmitów, czy też o alternatywnym spojrzeniu na wydarzenia globalne. Nigdy nie opowiadałem mu o prawdziwej historii mego życia, o tym, że jestem sterowany. Być może, dlatego, że widząc jego zainteresowanie tematami niecodziennymi nie chciałem go narażać na kłopoty wynikające z kontroli umysłu. Będąc bardzo ciężko chorym, dosłownie godziny przed śmiercią mój znajomy podzielił się ze mną tajemnicą w jego życiu. Opowiedział o tym, że pracując w Niemczech, pewnego dnia podróżując gdzieś pomiędzy wioskami zauważył stojący w polu latający spodek. Widział jak wokół tego spodka biegali ludzie ubrani w niemieckie mundury. Przyjął, że ten pojazd uległ awarii i lądował przymusowo w polu, a żołnierze próbowali go naprawiać. Mój znajomy powiedział mi wtedy, że z obawy przed wyśmianiem i przed ewentualnymi przykrościami jeszcze nigdy nie opowiedział nikomu tej historii. Kiedy zadzwoniłem do niego następnego poranka, już nie żył. Z tego wspomnienia wynika, że przynajmniej niektóre historie dotyczące bardzo wyprzedzonych technologii nazistowskich Niemiec nie są takie bezpodstawne.

Opisałem to, aby lepiej uzmysłowić istną obsesję moich polskich i rosyjskich kontrolerów na temat nazistowskich Niemiec. Rzeczywiście, w ciągu kilkunastu lat, do końca II wojny światowej, Niemcy dokonali wielu osiągnięć technologicznych, z których ludzkość korzysta do dnia dzisiejszego. To jest przynajmniej zastanawiające. Istnieje taka hipoteza, że wszystko, co odkrywamy jest już w nas obecne. Trzeba to tylko odsłonić, uzmysłowić to sobie. To bardzo ważne pole pracy kontrolerów. Pokusa aktorskiego występowania jako ci, którym los nie poskąpił osiągnięć technologicznych musi być duża. No a przy tej okazji na scenie egzystencji ludzkiego rozumowania, jakim jest kolejne pole pracy kontrolerów, można próbować dokonywać przestępstw w imieniu nazizmu. Od mych najmłodszych lat odpowiedzialnością za przestępstwa sterowania obarczano hitlerowskie Niemcy. To oni mieli być odpowiedzialni za najbrudniejsze metody kontroli umysłu. Po kolejnych ważniejszych wydarzeniach technologicznych lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku pojawiały się wizje tego, że ciągle są jeszcze zauważalni. Kiedy byłem dzieckiem i dopiero miałem uczyć się życia, kiedy miałem czekać jeszcze niemal dwadzieścia lat by zacząć się domyślać istnienia kontroli umysłu, to już wtedy tajemniczo dochodziło do mnie, że to 'wszystko' to sprawa Niemców. Tak było ponad pięćdziesiąt lat temu i takie wątki akcji wywiadowczych egzystują do dnia dzisiejszego. Rosjanie z ich silną energetyką technologii sterowania nie obawiają się nikogo z wyjątkiem obawy o to, co stało się z technologiami nazistowskich Niemiec. Zapewne nie wszyscy niemieccy naukowcy trafili do przymusowej pracy dla aliantów i dlatego rosyjski kontrwywiad technologii sterowania gra rolę nazistowską. Jak do tej pory, zawsze.

W ciągu 11 miesięcy, w latach 1980 i 1981, byłem implantowany trzykrotnie, w Polsce, Austrii i Australii. Implant z Wiednia, który założono mi na początku stycznia 1981 roku, to moje pożegnanie z Polską. To raczej nie przypadek, że implant, na którym w pierwszym rzędzie opierała się kontrola mej
osoby przez następne dwadzieścia lat, aż do czasu pełnej utylizacji nanoimplantów, który wprowadził dramatyczne zmiany w mym życiu, kojarzy mi się zawsze z miejscem o charakterze germańskim. Bardzo długo nie pamiętałem, co stało się ze mną pewnej nocy w Wiedniu, dwa tygodnie przed emigracją do Australii. Kiedy po latach zastanawiałem się nad tym, moi kontrolerzy powiedzieli mi, że znajdowałem się na pokładzie UFO. Z tego powodu zdecydowałem się na takie obszerne wprowadzenie w tą historię, by demaskować przyczyny i cele ich oszustw.

Jednakże gry wywiadowcze pozwalają z czasem na odkrywanie tajemnic. Przypominają się historie, o których nigdy nie miało się pamiętać. Istnieje taka technologia rozrzuconej częstotliwości radiowej, (Komunikacja Spread Spectrum). Fragmenty transmisji są nadawane na różnych częstotliwościach i potrzeba klucza, który pozwala na sprawne poskładanie jej całości. Podobnie było z moją świadomością tej wiedeńskiej nocy. Nie mam klucza, ale stopniowo, fragment po fragmencie dotarła do mnie pamięć dużej części tamtych wydarzeń.

Tamtej nocy zostałem potajemnie znarkotyzowany i uprowadzono mnie do polskiej ambasady w Wiedniu. Zostałem tam umieszczony w warunkach laboratoryjnych, z maszyną do kontroli umysłu w środowisku, w którym się znalazłem. To właśnie tam, tylko raz w życiu widziałem operatora przy pracy. Jego pracownia znajdowała się na samym szczycie budynku. Wchodziłem tam stromymi schodami i przyjmuję, że była to wieżyczka głównego budynku ambasady. Siedział wpatrzony w jakiś monitor, którego nie zdołałem zobaczyć i zapalczywie bazgrał wokół tego samego miejsca elektronicznym penem. Z tyłu za nim, przy ścianie pomieszczenia stał duży magnetofon komputerowy. Długi czas potem przypomniałem sobie, że w pociągu do Wiednia jechali ze mną jacyś ludzie z Krakowa, którzy transportowali ze sobą taki magnetofon i musieli tłumaczyć się celnikom na austriackiej granicy. No i oczywiście zastanawiałem się, czy to ten sam magnetofon? Ten operator to był Boguś S. jeden z ludzi, z którymi dzieliłem wiedeńskie mieszkanie.

Nie zauważałem wtedy, że z tymi współmieszkańcami to była dziwna sytuacja. Boguś S, tak jak inni, zazwyczaj wychodził z mieszkania rano i wracał wieczorem. Ci ludzie nigdzie nie pracowali i odżywiali się wyłącznie na mieście. Oczywiście, po latach było bardzo łatwo domyśleć się, że byli to pracownicy polskich służb specjalnych.

Do tego mieszkania przychodził czasami Wojtek D. Moi współlokatorzy znali go, jako współpracownika w miejscu, które nazywali instytutem. Tej nocy, kiedy mnie uprowadzono, mogłem zorientować się, że Wojtek D wraz z rodziną mieszkał na terenie ambasady. To właśnie on był organizatorem ‘rytuału’ zaimplantowania. Wybrałem takie określenie, gdyż tej nocy wydarzyło się o wiele więcej niż samo zaimplantowanie. To były wydarzenia drastyczne i dlatego ograniczę się streszczeń. Doszło do gwałtu dokonanego przez bandę agentów. Pamiętam, że byłem psychologicznie i fizycznie torturowany. Podpisywałem jakieś dokumenty, min. po angielsku, jugosłowiańsku i chińsku, na których widniała liczba z dużą ilością zer.

Odbywało się to w dużym pomieszczeniu przypominającym salę wykładową. Implant został przyniesiony w kopercie przez nieznanego mężczyznę, którego nazywam dyplomatą, gdyż przyszedł z głównego budynku ambasady, a zboczeńcy traktowali go z jak największym szacunkiem. To on był głównym amatorem homoseksualnych ‘doznań’ i ‘przedstawienie’ zostało zorganizowane specjalnie dla niego. Jakkolwiek, cechą charakterystyczną implantacji w tamtych czasach były gwałty zaraz po tym następujące.

Mógłbym wiele jeszcze o tym opisać, ale to nie jest główny cel tego artykułu. Nie mogę jednak powstrzymać się od pewnego spostrzeżenia. Wiem, że w grach wywiadu biorą udział ludzie o takich samych nazwiskach i twarzach, ale kiedy widzę na Internecie zdjęcie człowieka z imieniem,
nazwiskiem i twarzą Wojtka D, w towarzystwie jednego z byłych polskich prezydentów, to nie potrafię przestać się zastanawiać, jaki potencjalnie układ mógłby takie zbliżenie spowodować?

Kiedy wracałem tamtego poranka w Wiedniu do domu (siedliska agentów), nie wiedząc sam jak znajduję właściwą drogę i zupełnie nie pamiętając, nie przejmując się tym, co się właśnie wydarzyło, byłem zaprogramowany, psychicznie i fizycznie spreparowany dla wielkich trudów czekających na mnie w Australii. Z tym nowym, energetycznym implantem byłem polem pracy zboczonych transhumanistów, propagatorów cudzym kosztem ruchu, który podążył w bardzo złym kierunku. Tak naprawdę to w ciągu 11 miesięcy, w latach 1980 i 1981, byłem implantowany trzykrotnie, dwa razy w Polsce i raz w Australii. Jakby nie było, implant z Wiednia został zainstalowany we mnie na terytorium Polski.

Wbrew pozorom, paradoksalnie, łatwiej jest wydedukować system energetyczny piramidy, której dane są ogólnie dostępne, niż implantu, którego się nigdy nie widziało. Jakkolwiek, po niemal 36-ciu latach od dnia założenia, implant, o którym piszę, nie jest już taki bardzo tajemniczy. Pośród wielu technik i narzędzi kontroli umysłu odegrał on charakterystyczną rolę. Był nazywany elektrodą i rozdzielnikiem, co podpowiedziało mi jego budowę. Na tym implancie toczyły się wielkie boje lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Na nim i tym samym na mojej świadomości, gdyż implant modelował świadomość w falę stojącą o wiele silniejszą od naturalnej. Stąd wiem, że świadomość jest formą energii. Implant był narzędziem tortur psychicznych i fizycznych, których nie da się zapomnieć.

Jest chyba błędem, że ludzie poddani kontroli umysłu w pierwszym rzędzie zwracają uwagę na elektroniczny i radiowy aspekt technologii implantów. Powinniśmy pamiętać, że mamy do czynienia z fizyką kwantową z cząsteczkami znacznie mniejszymi niż elektron. Kontrola umysłu może istnieć bez użycia implantów. Takie techniki były używane na mnie już w początkach lat sześćdziesiątych. Namierzanie następowało poprzez użycie malutkiej antenki testującej radiowo parametry ciała. Implanty to energetyczna wygoda i rozszerzenie możliwości operacyjnych kontrolerów. Elektronika nie jest niezbędna dla skutecznych operacji kontroli umysłu, a fale radiowe służą przede wszystkim manipulacjom ustawiania rezonansu. Na miarę mego zrozumienia, w kontroli umysłu rzeczywistym przewodnikiem transmisji jest stojąca, skalarna fala grawitacyjna.

Ludzkie ciało, tak jak piramida, jest przyłożeniem do grawitacji. Posiada własne anteny grawitacyjne, kanały uszne, nozdrza, własną falę skalarną. Ale też jest obiektem energetycznym nieporównywalnie bardziej skomplikowanym i zdolnym transmitować fale zawierające naszą informację biologiczną. To inaczej niż w piramidzie. Zdolność transmisji informacji biologicznej to warunek naszej indywidualności. Myślę, że dla potrzeb technologii kontroli umysłu, człowiek to w kolejności ciało, jako pole grawitacyjne, energia i relacje pomiędzy rodzajami energii. Nie mogę pretendować, że jestem znawcą, ale to, na co wskazałem jest zupełnie oczywiste.

Zasada działania mego implantu jest po dużej części podobna do zasad opisanego systemu energetycznego piramidy. Jest on przyłożeniem do ludzkiego ciała energetycznego i tak jak komory w piramidzie umożliwia zastosowanie grawitacji dla postawienia stojącego rezonansu wewnątrz ciała. Tak jak piramida używa wytracenia rezonansu dla ukierunkowania fali. Tak jak w piramidzie skalarna fala magnetyczna układa się prostopadle do skalarnej fali elektrycznej. Uzyskana przez implant energia jest używana dla operacji na ciele i umyśle człowieka. Ta energia zawiera informację biologiczną. Umysł dąży naturalnie do współpracy z tą wyprodukowaną przez implant, silniejszą energią - dopóki nie nastąpi rozpoznanie roli kontroli umysłu. Do niej reaguje system nerwowy, w sposób nierozpoznawalny. Prowadziłem kiedyś obserwację, jak zbudowane są takie sygnały i stwierdziłem, że w wielu wypadkach były one oparte na znajomości wrażeń zmysłów głównych i ich mieszanek. Na właściwościach energetycznych implantu kontrolerzy budują konstrukcje - stałe wrażenia uciążliwej, zmysłowej niewygody, tortury, z których trudno się wyswobodzić. Elementem, który może łączyć części konstrukcji jest przemienność pomiędzy falami magnetyczną i elektryczną. Podobnie jak za sprawą kroksztynowej niszy w komorze królowej wielkiej piramidy. Celem takiej działalności jest znalezienie, odczytanie i zarejestrowanie paranormalności. (Przy tej okazji powinienem wspomnieć o zjawisku, które nie jest w sposób oczywisty zauważalne w piramidzie. Z mych obserwacji wynika, że równoległe stojące fale mogą posiadać zdolności wymiany informacji.) Implanty umożliwiają wielorakie działanie. Sterowany odbiera bardzo dokuczliwe sygnały, a jednocześnie poprzez stojącą falę świadomości jego reakcja jest modelowana przez kontrolera. Obznajomiona z istnieniem kontroli umysłu ofiara potrafi z czasem zacząć to zauważać, ale potrzeba wiele czasu i wysiłku, aby nauczyć się wyzwalać z takiego niebytu. Najciężej jest poradzić sobie z tym, co jest najsilniejszym ‘JA’. Tak jak w piramidzie, za pomocą implantu możliwy jest eksport energii, tym razem energii sterowanego, dla celów użytkowych. Dla przykładu, spędzałem wiele czasu sprzęgnięty z ludźmi umierającymi i nieboszczykami, kiedy szaleńczy kontrolerzy chcieli poprzez tylko im znane metody technologicznej reanimacji poznawać tajemnice ludzkiego życia.

Mój implant został zamontowany w śliniance przyusznej. Trochę powyżej podczas gorącej pogody pokazuje się biała plamka. Początkowo myślałem, że to jakieś zaklejenie rany po strzykawce implantującej. Ale z czasem zorientowałem się, że to może raczej być wyciszanie rezonansu - pożyteczne w konstrukcji systemu energetycznego. Spełniałoby to rolę podobną do roli komór odciążających piramidy. Jestem w stanie wyczuwać palcami małą grudkę w silniance. Zastanawiałem się jak jest możliwe, aby postawić falę stojącą na takiej małej powierzchni? Przestałem się zastanawiać odkąd dowiedziałem się, że fala skalarna może być szerokości jednej stumilionowej centymetra kwadratowego.

Implant produkuje też fale skalarne połykane ze śliną i wpływa na system trawienny. Popularne pośród sterowanych złoto homeopatyczne nie jest w stanie zwalczyć energetycznej pracy implantu, ale miało bardzo wyraźny wpływ na mój układ trawienny. W tym wypadku to nie jest już kontrola umysłu, a kontrola procesów biologicznych. Choć też nie mam żadnej wątpliwości, że przemiana materii, metabolizm, ma ogromny wpływ na kondycję umysłową człowieka. Z kontrolą procesów biologicznych nie można walczyć mentalnie. Potrzebne są środki zewnętrzne. Oprócz złota homeopatycznego, za bardzo użyteczne uznałem tabletki na przeczyszczenie.

Opisywany implant stracił rolę głównego środka zniewalania umysłu kilkanaście lat temu, wraz z implementacją nanoimplantów. Dopiero wtedy mogłem zacząć rozpoznawać jego praktyczną rolę. Nanoimplanty rozmieszczone na mych dziąsłach, tym samym na szczęce spełniającej w tym wypadku rolę anteny, wielkiego nowego implantu, umożliwiają utrzymywanie znacznie szerszego strumienia energetycznego i praca opisywanego implantu jest o wiele bardziej wyrazista. Od tego czasu zacząłem doznawać bardzo zwiększonych efektów energetycznych. Dochodziło do zjawisk bardzo dziwnych. Z implantem korespondowały zjawiska ogromnie nienaturalne. Osobne wrażenie całości mego umysłu o wielkości piłeczki pingpongowej w okolicach ślinianki przyusznej. Czasami silniejsze od energetyki umysłu. Osobne, technologiczne gry na tym zjawisku. W takiej sytuacji, pomimo całego mojego doświadczenia, można się poczuć wyraźnym odmieńcem. Jakkolwiek najbardziej uciążliwymi były ataki silnych, szerokich i długich strumieni energii. To zjawisko zdeprymowało mnie na wiele lat. Nazywałem to po prostu biciem po głowie. To nie było nic, co by bolało, ale zjawisko zniewalało mnie, aż do czasu wybuchu kolejnego buntu. Zdarzało się to w stanie półuśpienia i błyskawicznie regulowało moje fale mózgowe do poziomu pełnego rozbudzenia. Taki strumień energetyczny mógł posiadać atrybuty bardziej elektryzujące, lub dźwiękowe, lub czysto magnetyczne. W pierwszych dwóch wypadkach bywał bardziej przenikliwy. Czysto magnetyczny efekt wydawał się silniejszy. To bywało po prostu nieludzkie i mentalnie oszałamiające. Z czasem zorientowałem się, że to zjawisko jest wspólne z implantem. Przypomniałem sobie o tym, jak w przeszłości potrafiłem powstrzymać rwące bóle przyklejając w rejonie ślinianki gumowe, namagnetyzowane plastry. To potrafiło bardzo osłabiać, a nawet niwelować te efekty. Z czasem wystarczało tylko rozruszać okolice implantu, aby zapobiegać zjawisku. Zrozumiałem, że ten silny strumień energetyczny zawierał, przynajmniej często, moją informację biologiczną. Czyli atakowano mnie moją własną wolną energią spotęgowaną układem energetycznym implantu.

Nieprędko wydedukowałem cel tego wszystkiego. Powtarzanie tego samego zjawiska, czasami kilka razy dziennie, przez dwanaście lat dla jakiegokolwiek celu wydaje się być horrendalnie bezsensowne. Szczególnie w sytuacji, kiedy dochodziło do mnie, że było to dobrze opłacane. Pewnego ciemnego jeszcze poranka obudził mnie wielki huk. Poczułem się na chwilę sprzężony z głowicą silnika spalinowego. Tak jakby część mojej głowy była wtopiona w część silnika. Zacząłem się zastanawiać, dlaczego jestem w sposób kabalistyczno-pokazowy atakowany przez taki silnik? Do tego doszło do mnie, że ta usługa została wykonana przez kontrolerów z Włoch, czyli tym samym z Watykanu. W mym środowisku pojawiały się wzmianki o Arabii Saudyjskiej. Przyjmowałem to w pierwszym rzędzie za standardowe wybryki dla celów religii monoteistycznej. Jednak odkrycie innego z głównych celów tych działań było dla mnie wielce zaskakujące. Jestem sterowany od najmłodszych lat. Miałem do czynienia z niezliczoną ilością sytuacji, technik i kontrolerów. Jestem znany, a mój los miał być przestrogą. Kontrolerzy używający elementów technik pozyskiwania wolnej energii, i to wolnej energii mojej osoby, terroryzowali, ostrzegali środowisko przeciwko pracom dla wprowadzania wolnej energii dla ogólnego, praktycznego użytku. W kabalistycznym języku wydarzeń, miało to oznaczać, po prostu, że wolna energia szkodzi, nie pozwala na spokojne życie. Po prostu wybrano mnie do tego zajęcia, bo się do tego nadawałem. Religia kontroli umysłu zyskiwała tym samym finansowanie przez producentów standardowej energii. Do tego czasu nie byłem i nie planowałem być propagatorem wolnej energii. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak świadczyć, że wolna energia jest oczywistą możliwością dla przyszłości ludzkości, a historia sterowania mojej osoby jest tego dowodem.

Zakończenie

Istnieje jeszcze jeden bulwersujący związek pomiędzy kontrolą umysłu a wolną energią. Nie mam wątpliwości, że tysiące lat temu istniała, skąd by nie pochodziła, technologia uzyskiwania wolnej energii z grawitacji. Dzisiaj pozostały nam tylko niektóre piramidy, stąd możemy domyślać się zasad działania tej technologii. Dla Mojżesza i Izraelitów, którzy wyszli z Egiptu, podobna technologia, arka przymierza, jest już tylko darem boga i przyrządem bożego kontaktu. Na miarę mojego rozumowania taki boży kontakt poprzez przyrząd to kontrola umysłu. Technologia Nikola Tesli również polegała na użyciu grawitacji. Świadczą o tym, nie tak już tajemnicze, szyby pod Wieżą Wardenclyffe. Te technologie zostały porzucone, zniszczone i zapomniane, podczas kiedy kontrola umysłu rozrosła się do niebywałych rozmiarów. No a religia kontroli umysłu korzysta z funduszy i usług producentów brudnej energii. Czy nie należałoby zacząć przyjmować, że dla jego własnych celów monoteistyczny, mojżeszowy bóg, co by to określenie nie znaczyło, nie dopuszcza nas do użytku wolnej energii?

Tymczasem nie mamy innej możliwości, jak tylko możliwie najszybciej wprowadzić technologie rezonansowe do masowego użytku. Nie tylko dla celów ratowania klimatu, ale też dla zastąpienia tych technologii, które użytkują fale elektromagnetyczne. Nie potrafię powstrzymać się przed zwątpieniem, kiedy dowiaduję się o programach nasłuchiwania kosmosu w poszukiwaniu inteligentnych sygnałów radiowych. Czas użytkowania takich technologii, to zapewne tylko chwila w rozwoju cywilizacji. Możliwe, że wprowadzanie technologii opartych na fali elektromagnetycznej było niepotrzebnym błędem od samego początku. Na to wygląda, że fala elektromagnetyczna jest dla transmisji sygnału tym, czym miedziany przewód jest dla zasilania elektrycznego. Niczego raczej nie znajdziemy. Nie będzie nikogo, kto ogłaszałby swoje położenie i niedorozwój technologiczny. No a ludzkość robi to już od dłuższego czasu. Narażamy się potencjalnie w ten sposób na nieprzewidywalne problemy, które mogą dopiero nadejść.

Finalnie, chcę przedstawić przepowiednie, które potrafią wzbudzić mój optymizm. Paradoksalnie, pochodzą one od człowieka powołującego się na boga i jego rolę w życiu ludzkości. Tłumaczę to sobie w taki sposób, że istnienie boga nie musi być rozumiane poprzez pryzmat religii kontroli umysłu. W XIX wieku Mitar Tarabić był niepiśmiennym chłopem z serbskiej wsi Kremna. Przepowiednie, zapisywane w miarę zrozumiałym językiem przez jego ojca chrzestnego, są bardzo trafne. Do takiego stopnia, że oskarżano tych, którzy je przekazywali, o ciągłe przepisywanie i dopasowywanie ich do bieżących wydarzeń historycznych. Jakkolwiek fragmenty poniżej dotyczą przyszłości.

Ludzie będą wiercić studnie głęboko w ziemi i kopać złoto, które da im światło, prędkość i siłę, a Ziemia będzie płakać łzami żalu, ponieważ będzie znacznie więcej złota i światła na jej powierzchni niż w jej wnętrzu. Ziemia będzie cierpiała z powodu tych otwartych ran. Zamiast pracować na polach, ludzie będą kopać wszędzie, w złych i dobrych miejscach, ale rzeczywista siła będzie wokół nich, nie mogąc powiedzieć im: «Chodźcie i weźcie mnie, czyż nie widzicie, że jestem tu, wszędzie wokół was?» Dopiero po wielu latach ludzie przypomną sobie o tej prawdziwej sile i wówczas zdadzą sobie sprawę, jak głupio postępowali kopiąc te wszystkie dziury….

….Ta siła będzie również obecna w ludziach, ale upłynie dużo czasu, zanim zostanie odkryta i wykorzystana. Minie jeszcze dużo czasu, zanim człowiek pozna siebie. Będzie wielu uczonych, którzy będą sądzić poprzez swoje książki, że wiedzą i mogą wszystko. Będą wielką przeszkodą w drodze do poznania siebie, ale kiedy już ludzie posiądą tę wiedzę, wówczas zrozumieją, jakim złudzeniem było wsłuchiwanie się w to, co mówili uczeni. Kiedy to się stanie, ludzie będą bardzo żałować, że nie odkryli tego wcześniej, bo wiedza ta jest bardzo prosta. Ludzie będą robili wiele głupich rzeczy, myśląc, że wiedzą wszystko i potrafią zrobić wszystko, nie wiedząc w rzeczywistości niczego.

Chcę wierzyć w to, że kiedy wiedza o wolnej energii zostanie powszechnie zaakceptowana, ludzkość nie dopuści już nigdy więcej do ogromnych technologicznych przestępstw kontroli umysłu, jakie zdarzały się do tej pory. Jakby nie było, ludzkość posiada inklinacje ku logice, sprawiedliwości i samo-prezerwacji. Ludzka duża podatność na tą technologię będzie mogła być wykorzystywana dla celów humanistycznych, a nie do niszczenia człowieka. Czasami powracam do tej przepowiedni i wtedy wpadam w nastrój filozoficzny. Znałem tak wielu ludzi, którzy odeszli nawet nie przypuszczając, że byli sterowani i tak wielu, którzy wiedzieli i nie doczekali się wolności. Jakie będą nasze losy? Ile potrzeba abyśmy mogli żyć pełnią wolnego życia i korzystając z niedostępnych obecnie możliwości? Wygląda na to, że starożytni ludzie stracili wiedzę, która mogłaby sprawić, że poprzez tysiące lat egzystencji ludzkości żylibyśmy zupełnie inaczej. Bardziej współcześni ludzie nie podjęli wiedzy oferowanej przez Nikola Teslę. Jak mamy żyć, aby nie tracić naszych możliwości? Nie będę ukrywał, bardzo chciałbym doczekać czasu tych rozumniejszych ludzi z przepowiedni Mitara Tarabića.

 

PocztaFale Skalarne w Kontroli Umysłu

Kontrola Umysłu w XXI Wieku

Kontrola Umysłu i Realność

Finalne Rezultaty Inwestygacji Związków Pomiędzy Kontrolą Umysłu i Religią

Kontrola Umysłu i Religia



Targetd Individual Poland Andre Landberg STOPZET Kontrola Umysłu Thoughts Not Mine Zbrodniczy Eksperyment